• pojazd

    W 2025 roku ma po Polsce jeździć ponad milion osobowych samochodów elektrycznych. Tak chce rząd Mateusza Morawieckiego. Co prawda oszacował on wpływ tego pomysłu na budżet, ale niektóre kwestie pominął, a wielu nie doszacował. Negatywne konsekwencje dla państwowej kasy mogą być większe niż zakłada rząd, a na całym przedsięwzięciu najwięcej zarobimy nie my, a zagranica.

    Gdy przyjrzeć się oficjalnej ocenie skutków przyjętej przez rząd ustawy o elektromobilności, to aż dziw, że przedtem nikt nie wpadł na taki pomysł. Zgodnie z oceną Ministerstwa Energii na projekcie skorzystają małe firmy, duże firmy i gospodarstwa domowe. Właściwie to wszyscy na tym mają skorzystać! No może poza budżetem państwa i samorządów, które poniosą kilka miliardów kosztów, ale co znaczy te dla przyszłości narodu? Prad dla aut bedzie produkowany w elektrowniach weglowych czyli najwiekszych szkodnikach. Czy chcemy czy nie samochody elektryczne to przyszłość a w wielu krajach rzeczywistość, ceny większosci aut na prąd za 2-3 lata będą porównywalne do spalinowych, niektóre już są, koszt przejechania 100km elektrykiem to ok. 5zł ładując się w domu, wiele ładowarek jest bezpłatnych. A ostatnie zdanie: to że kogoś nie stać na droższy samochód to nie znaczy że jest ich miłośnikiem, używanego Nissana Leafa można kupić za 50-60tys. zł i rocznie na paliwie i naprawach zaoszczędzić od kilku do kilkunastu tys. zł. Autor artykułu powinien także zwiedzić trochę świata, żeby poszerzyć horyzonty bo postępu nie zatrzyma.

     

    Wyszlo ze produkcja pradu potrzebnego na przejechanie 100km na podobnym poziomie zanieczyszcza powietrze jak 100km auta spalinowego. 

    Oczywiscie elektrownie sa poza miastami, a samochody w miastach, wiec jest jakis plus, ale tak czy siak to jest leczenie przeziebienia cholera.

    Gdybysmy byli potega, czy prekursorem aut elektrycznych (nie mamy nawet auta spalinowego), wiekszosc energii mieli z czystych zrodel (nie mowie o samych wiatrakach czy elektrowniach wodnych tylko nawet o atomowej), mielibysmy nadwyzki mocy to wtedy pomysk bylby bardzo dobry, a tak to robia pokazowke,  pogotowie kanalizacyjne Warszawa  albo robia kolejny gest dla gornikow...

    Polskie drogi przemierza dziś około 22 mln aut osobowych i 114 tys. autobusów. Jeśli spełniłyby się zamierzenia premiera Morawieckiego przedstawione w projekcie ustawy o elektromobilności, to do 2025 roku jeździłoby po nich 1,1 mln samochodów wyłącznie na prąd. Ustawa nakłada też na samorządy obowiązek wymiany taboru 20 proc. autobusów na "elektryki" do 2025 r., a w administracji centralnej 50 proc. pojazdów ma jeździć na prąd. Takie auta będą mogły za darmo parkować w centrach miast i jeździć po buspasach.


  • Commentaires

    Aucun commentaire pour le moment

    Suivre le flux RSS des commentaires


    Ajouter un commentaire

    Nom / Pseudo :

    E-mail (facultatif) :

    Site Web (facultatif) :

    Commentaire :